LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE

Mistrzostwa Świata w skokach na trampolinie, mini trampolinie i skokach na ścieżce.

Miesiąc temu, w dniach 18-21 listopada odbyły się Mistrzostwa Świata w skokach na trampolinie, mini trampolinie i skokach na ścieżce. Miastem gospodarzem było Baku, które staje się światową stolicą sportów gimnastycznych. Baku organizuje zawody mistrzowskie w kolejnych sportach gimnastycznych. Minister Sportu Azerbejdżanu Farid Gayibov, jednocześnie Prezydent Europejskiej Gimnastyki, postawił sobie za cel szeroką popularyzację sportów gimnastycznych i podniesienie ich pozycji w hierarchii światowego sportu. Jesteśmy za! 

Mistrzostwa odbyły się miesiąc temu. Spóźniliśmy się z ich zrelacjonowaniem. Ale lepiej późno niż wcale! Oto kilka refleksji dotyczących zawodów w Baku:

1. Mistrzowskie zawody w trampolinie kibicowi zazwyczaj kojarzą się z sukcesami Chińczyków. Czy tak było i tym razem? Nie do końca. Co prawda w konkursie indywidualnych skoków wśród mężczyzn wygrał Chińczyk Langyu Yan, ale wśród pań złoto zdobyła Brytyjka Bryony Page.

2. Yan to piąty Chińczyk w ostatniej dekadzie, który zdobywa złoto. Yan wygrał, jak piszą komentatorzy, w oszałamiającym stylu mimo, że Japończyk Nishoka miał większą trudność swojego ćwiczenia. Japończyk drugi, a na kolejnych dwóch miejscach Białorusini! Bryony Page, 30-latka z Wielkiej Brytanii, już dwukrotna medalistka olimpijska, ale mistrzynią świata zostaje po raz pierwszy. Wygrała finał po dramatycznej walce. Przerywa źle rozpoczęte ćwiczenie, zaczyna od nowa i mimo kary czasowej wygrywa, dzięki bardzo wysokiej trudności.

3. W finałach skoków synchronicznych Białorusini ćwiczą równo, bez żadnych wpadek i wygrywają tuż przed parą niemiecką. Przepadają Chińczycy! Za to Chinki prezentują powietrzny balet, który daje im złoto przed parą japońską. Na miejscu trzecim zauważamy Portugalki. W finałach duety z Brazylii, Szwecji i Holandii! To potwierdza coraz większe zainteresowanie tą konkurencję na świecie.

4. Na trampolinie rywalizowano także w konkursie drużynowym. Wśród panów wygrywa Białoruś, przed Japonią i Rosją. Znowu bez drużyny chińskiej! Wśród pań najlepsze są Japonki, o punkt przez Chinkami. Na miejscu trzecim Rosjanki.

5. Niezwykle ciekawie było w rywalizacji na ścieżce akrobatycznej. Wrócił stary lis tej konkurencji, Rosjanin Aleksandr Lisitsyn. Wygrał po dwóch latach przerwy. Wygrał z ogromną przewagą, prawie 4 pkt. Angielski komentator jest zachwycony pokazem Rosjanina, fachowo określa poszczególne elementy ćwiczenia. Żeby nie narazić się na zarzut złego tłumaczenia przytoczmy fragment komentarza po angielsku: „a first pass with two double-twisting, double layouts to a triple back tuck and second pass that ended with a full-twisting triple back dismount, both of which he landed superbly”.

6. W rywalizacji kobiet jedna z głównych faworytek Francuzka Candy Briere Vetillard „gubi się” na ścieżce torując drogę do złota Brytyjce Megan Kealy. Megan wygrywa tuż przed inną skoczkinią z Francji, Lucie Tumone.

7. Coraz większym zainteresowaniem cieszy się mini trampolina. W Polsce zaczynamy rozpoznawać tę konkurencję. Na świecie mini już ma swoją pozycję. Wśród faworytów Rosjanie. Uznana gwiazda Mikhail Załomin tym razem zawiódł, w finale zajmuje ostatnie miejsce. Ale jego młodszy kolega Vasilii Makarskii skutecznie zastępuje mistrza i sam zostaje mistrzem świata. Pewnie wykonuje obie próby mając najwyższą skalę trudności.

8. Wśród kobiet niezawodna jest Szwedka Lina Sjoeberg. Zdobywa trzeci z kolei złoty medal. Okazuje się, że można być najlepszym przez kilka lat z rzędu. Talent czy praca?

9. Na koniec jeszcze jedna konkurencja! Żeby było jeszcze bardziej atrakcyjnie, jeszcze bardziej emocjonalnie, włączono do programu mistrzostw rywalizację drużynową w wieloboju. Na wynik całego teamu pracowali skoczkowie na trampolinie (kobieta i mężczyzna), skoczkowie na mini trampolinie (także kobieta i mężczyzna), skoczkowie na ścieżce (i tu także kobieta i mężczyzna) i oba synchrony (to znaczy żeński i męski). Miejsca w poszczególnych konkurencjach decydują o wyniku całego zespołu. Nie jest łatwo skompletować taki skład teamu na dobrym poziomie. Wystartowało 5 drużyn. Wygrali… Rosjanie przed Amerykanami! Brąz dla Brytyjczyków. Dalej Portugalia i Kanada.

10. W klasyfikacji medalowej na miejscu pierwszym Rosja występująca jako RGF, 9 medali w tym 5 złotych. Na drugim miejscu, powszechnie uznawane za potęgę, Chiny z 2 złotymi i 2 srebrnymi medalami. Na miejscu trzecim Wielka Brytania: 2 złote, 1 srebrny i 2 brązowe medale. Na podium stawali reprezentanci 15 krajów z 4 kontynentów.

11. Mistrzostwa potwierdziły, że skoki na trampolinie i na ścieżce to niezwykle loteryjna konkurencja. Nawet najlepsi popełniali błędy. Ale taki jest sport. Nie do końca jest przewidywalny, dlatego jest piękny.

12. W czerwcu zapraszamy na Mistrzostwa Polski!

13. Załączamy linki do kilkuminutowych filmików z Mistrzostw Świata. Obejrzyjcie

Jan Wieteska

JEDZIEMY NA MISTRZOSTWA ŚWIATA!

Polska reprezentacja w akrobatyce sportowej jedzie na Mistrzostwa Świata, które odbędą się w Baku (Azerbejdżan) na początku marca 2022 roku. W Mistrzostwach będą rywalizować najlepsi seniorzy na świecie, w pięciu konkurencjach. Wśród nich dwa polskie zespoły. Dwójka mieszana – Anna Sławikowska i Michał Wróbel z Sokolnii Chorzów i KAS Rzeszów i dwójka kobiet z UKS Targówek Warszawa – Kamila Bryśkiewicz i Zofia Kamińska.

Z jakimi szansami wystartują nasze zespoły? W parach mieszanych do walki stanie 19 duetów, a w parach kobiet 17. Rywalizacja będzie więc zacięta. Byłoby znakomicie, gdyby oba zespoły znalazły się w finałowej stawce 8 najlepszych zespołów świata. To niezwykle ciężkie zadanie. Tym bardziej, że Kamila Bryśkiewicz jeszcze do niedawna leczyła kontuzję, która przeszkadzała jej szczególnie w wykonaniu układu dynamicznego.  

Równocześnie z Mistrzostwami Świata w kategorii seniorskiej, odbędą się Światowe Zawody Grup Wiekowych w kategoriach 12-18 i 13-19 lat. Chętnie nazwalibyśmy te zawody także Mistrzostwami Świata, ale formalnie takich tytułów zwycięzcy tych zawodów nie otrzymują. W kategorii 12-18 wystartuje 6 polskich zespołów: dwie trójki z Ropczyc i Katowic, dwie dwójki kobiet ze Stali Rzeszów i dwie dwójki mieszane z Łańcuta i Rzeszowa. W kategorii 13-19 lat będziemy reprezentowani przez dwie trójki kobiet z Sokoła Kraków i Sokolnii Chorzów oraz dwójkę mieszaną z Zielonej Góry.

Liczymy na to, że wszystkie zespoły będą w swojej najwyższej formie, jadą przecież na najważniejsze zawody w dyscyplinie, która nazywa się akrobatyka sportowa. Najważniejsze, bo akrobatyka wciąż nie jest obecna na Igrzyskach Olimpijskich. Zarząd Sekcji Akrobatyki w PZG będzie kontrolował przygotowania reprezentacji do zawodów w Baku. Trenerzy zostali zobowiązani do przedstawienia planu przygotowań, a następnie informowania Zarządu o przebiegu realizacji tego planu.

Do Mistrzostw pozostało 2.5 miesiąca. To sporo czasu na dobre przygotowanie reprezentacyjnych zespołów. Fani akrobatyki z pewnością będą obserwować zawody w internetowych transmisjach. Już słyszymy ich komentarze, kto pojechał po dobry wynik, a kto tylko po naukę. Chociaż, jak wiemy, nauka też jest ważna, jeśli później jest dobrze spożytkowana. Życzmy naszym sukcesów.

Jan Wieteska

VIII Międzynarodowy Turniej w Gimnastyce Artystycznej Warszawska Jesień

W dniach 27-28.11, w hali OSiR Śródmieście, odbył się organizowany przez klub GWKS Ajsedora VIII Międzynarodowy Turniej w Gimnastyce Artystycznej Warszawska Jesień. Udział brało niemal 300 zawodniczek z 10 krajów – na planszy startowały reprezentantki Cypru, Francji, Grecji, Kataru, Litwy, Łotwy, Rosji, Rumunii, Ukrainy i Polski. Oglądać mogliśmy pełen przekrój kategorii wiekowych – najmłodsza z zawodniczek miała zaledwie 4 lata (rocznik 2017), a w niedzielę Turniej zakończyły starty Seniorek. 

Zawody odwiedzili liczni goście honorowi, m.in.:

1. Wiceprezes Polskiego Związku Gimnastycznego, Pan Jan Wieteska.

2. Członek Komisji Finansowo – Budżetowej Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Pan Jerzy Rutkowski.

3. Wiceprezes Warszawsko-Mazowieckiego Związku Sportów Gimnastycznych, Pani Gabriela Sierocińską-Dec.

4. Członek Zarządu Warszawsko-Mazowieckiego Związku Sportów Gimnastycznych, Pani Julia Sekuła.

5. Radca Kulturalny Ambasady Francji, Pan Georges Diener.

6. Dyrektor OSIR Dzielnicy Śródmieście, Pan Marek Kwiatkowski.

7. Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 48, Pani Justyna Nowaczek.

Gratulujemy wszystkim uczestniczkom startów i trzymamy kciuki za kolejne sukcesy! 

Zdjęcia: Leszek Tomaszewski (https://www.facebook.com/leszek.tomaszewski.35)

Po raz trzynasty

Ponad 300 zawodniczek i zawodników. 126 zespołów w pięciu kategoriach wiekowych. Imponująca ilość uczestników. Oto liczbowy bilans 13. Grand Prix im. Stanisława Geronia w akrobatyce sportowej. Turniej rozgrywany w dniach 19-21 listopada, tradycyjnie w obiektach MOSiR w Łańcucie. Zawody były ostatnim turniejowym sprawdzianem dla polskiej akrobatyki sportowej przed   zaplanowanymi na koniec lutego mistrzostwami świata. Jak na tle ekip zagranicznych, z Ukrainy i Gruzji zaprezentowała się nasza czołówka? Oto kilka turniejowych refleksji:

1. O sile każdej sportowej dyscypliny decydują kategorie dorosłe. Seniorzy decydują o tym, czy dany sport przyciąga kibiców, daje szanse mediom opisania sportowej rywalizacji. Jak więc wyglądała rywalizacji w kategorii senior na turnieju w Łańcucie?

  • W konkurencji dwójek kobiet wystartował jeden zespół. Kontuzja Kamili Bryśkiewicz nie pozwoliła zespołowi wykonać układu dynamicznego. Kamila wraz z Zofią Kamińską (UKS Targówek) wykonała jedynie układ statyczny. Ćwiczenie miało dobry poziom. Zabrakło rywalek, zabrakło rywalizacji.
  • W konkurencji trójek kobiet wystartowały 3 zespoły. Jedyna polska trójka złożona z zawodniczek 2 klubów: Sokolni Chorzów i AZS AWF Katowice: Nikola Janik, Wiktoria Naczyńska i Amelia Sromek przegrywa rywalizację zarówno z trójką Gruzji, jak i Ukrainy.
  • W dwójkach mieszanych wystartowało 5 zespołów, w tym 3 polskie. Najlepsza okazuje się para z Ukrainy. Z parą gruzińską radzą sobie dwa polskie zespoły: Anna Sławikowska i Michał Wróbel (Sokolnia Chorzów i KAS Rzeszów) oraz Lena Loch z Szymonem Ratajczakiem (As Zielona Góra)
  • W konkurencjach dwójek mężczyzn i czwórek nie mamy w Polsce zespołów w kategorii seniorskiej!

Tak aktualnie wygląda polska akrobatyka w najważniejszej kategorii wiekowej.

2. W kategoriach 12-18 i 13-19 lat sytuacja jest znacznie bardziej obiecująca. Rzecz jednak w tym, aby udało się utrzymać zestawy poszczególnych zespołów. W niedawnym turnieju „Warsa i Sawy” (wrzesień br) widzieliśmy kilka bardzo ciekawych zespołów. Niestety już ich nie ma. Zmieniły się składy, niektórzy przestali uprawiać akrobatykę, inni nie znaleźli odpowiednich partnerów.

3. Przed nami Puchar Świata w Rzeszowie, w maju 2022 roku. Puchar Świata rozgrywany jest tylko w kategorii seniorskiej! Pucharowi Świata będzie towarzyszył turniej w niższych kategoriach wiekowych. Będzie więc szansa na szerszą prezentację naszej akrobatyki.

4. Dwie ekipy zagraniczne: Ukraina i Gruzja okazały się za mocne dla naszych klubów. Chociaż nie wydaje się, żeby przywiozły swoich najlepszych akrobatów. W przeprowadzonej klasyfikacji klubowej wygrywa Ukraina, przed Gruzją. Z polskich klubów najlepsza Sokolnia Chorzów, przed UKS Targówek Warszawa.

5. Akrobatyka sportowa to dyscyplina, którą świetnie się ogląda. Tak było i tym razem. Co szczególnie mogło się podobać? Być może każdemu co innego. Ale co zwróciło naszą uwagę:

  • emocjonująca rywalizacja w seniorskich parach mieszanych pomiędzy Ukraińcami Oryną Zabutiną i Arturem Yevtushenko, a Anią Sławikowską i Michałem Wróblem.
  • efektowna prezentacja seniorskiej  trójki z Gruzji, elegancja i muzykalność.
  • jedyny polski zespół, który potrafił wygrać z konkurentkami z Ukrainy. Trójka Sokoła Kraków, Nikola Bezwińska, Daria Kowalczyk i Kalina Pilch.
  • przepiękne kostiumy dziewczyn ze Złotoryi, Magdaleny Markiewicz i Jadwigi Węglickiej! 
  • ambicja i wytrwałość dwójki z Targówka: Kamili Bryśkiewicz i Zosi Kamińskiej.
  • niezwykły doping z trybun. Doping kolegów i koleżanek robił swoje. Prym wiedli Gruzini, ale inni niewiele im ustępowali.

6. Organizacja zawodów jak zwykle bardzo sprawna. Ekipa Prezesa Tadeusza Kaplity przeprowadziła turniej z dużym spokojem i smakiem. Komentarz w relacji „na żywo” rewelacja!

7.  Na zawodach były obecne żona i córka Stanisława Geronia. Żona Wala w świetnej formie. Dyskretnie rozglądając się za nazwą turnieju opowiadała swoim rozmówcom historyjki i wydarzenia z dawnych czasów związane z akrobatyką i jej mężem. Obie panie uczestniczyły w ceremonii wręczania medali.

8. Wśród gości przedstawiciele władz samorządowych Rzeszowa i Łańcuta. Gościem szczególnym na Ceremonii Otwarcia był poseł Wiesław Buż. Oficjele wręczyli medale, a zawodnicy pstryknęli pamiątkowe zdjęcia.

Jan Wieteska

W POLSKIM KOMITETCIE OLIMPIJSKIM

W dniu 8 listopada odbyło się zebranie sprawozdawcze Polskiego Komitetu Olimpijskiego za rok… 2020! W zebraniu wzięła udział delegacji Polskiego Związku Gimnastycznego w składzie: Leszek Blanik, Adriana Szymańska i Jan Wieteska. Zebranie, po wystąpieniach Prezesa PKOl Andrzeja Kraśnickiego i Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, przyjęło sprawozdanie Zarządu. Materiały sprawozdawcze liczyły dobrze ponad 100 stron, wystąpienie Prezesa – 25 minut. Sala zaakceptowała wyniki pracy PKOl jednogłośnie.

Ale! W następnym punkcie rozpatrywano zmiany w statucie. Jedną z propozycji był wniosek Komisji ds. Sportu Kobiet, aby zrównoważyć szanse kobiet i mężczyzn w reprezentowaniu Związku Sportowego na zebraniach PKOl. Wniosek sprowadzał się do tego, aby w składzie delegacji była przynajmniej jedna kobieta. Przewodniczący zebrania uszczegółowił treść wniosku proponując zapis, że w przypadku 3 delegatów, jednym z nich powinna być kobieta lub powinien być mężczyzna. No i się zaczęło. Delegat Polskiego Związku Koszykówki stwierdził mniej więcej, że taki zapis uwłaszcza kobietom, co więcej dyskryminuje kobiety, zmuszanie kobiet „na siłę” do reprezentowania Związku jest po prostu nie do przyjęcia!

Wtórowali temu poglądowi kolejni mówcy, wszyscy mężczyźni. Kobiety mogą nie mieć czasu na uczestniczenie w zebraniach? Aż dziw, że żadna z pań z Komisji ds. Sportu Kobiet nie zabrała głosu! W głosowaniu byliśmy w mniejszości. Wniosek nie został uwzględniony. Pozostał zapis dotychczasowy. W dalszym ciągu więc dany Związek Sportowy może być reprezentowany tylko przez mężczyzn. Ale uwaga! Nic nie stoi na przeszkodzie, aby dany Związek Sportowy był reprezentowany tylko przez kobiety. Nie ma bowiem ograniczenia co do płci delegatów.

I tyle z zebrania Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Jan Wieteska

WŁADZE FIG WYBRANE!

W uroczym tureckim kurorcie w Antalyi Kongres FIG podjął wyborcze decyzje!

MORINARI WATANABE wygrywa wybory o fotel Prezydenta światowej gimnastyki. Japończyk będzie kierował sportami gimnastycznymi przez kolejną, tym razem tylko 3 letnią kadencję. Watanabe wygrał rywalizację z Azerem Faridem Gayibovem, aktualnym szefem europejskich sportów gimnastycznych. 81 do 47, taki był wynik głosowania. Zwykle faworytem takich wyborów jest dotychczasowy szef. Tak było i tym razem. Watanabe wygrał dosyć wyraźnie. Obaj mieli ogromne wsparcie swoich Rządów. Japończycy spisali się lepiej.

Watanabe, pełen emocji, tuż po wyborze powiedział: „moją polityką jest wspieranie narodowych federacji. Odwiedziłem wiele krajów i widziałem ich obiekty szkoleniowe… Zbudujemy razem świetlaną przyszłość”.

Watanabe nie omieszkał podkreślić, że odwiedza wiele krajów. Wiemy, że w Polsce jeszcze nie był. Być może, jeśliby przyjechał, coś z tej „świetlanej przyszłości” dostałoby się i nam. To trochę żartem, a trochę serio! Kongres wybrał trzech Vice Prezydentów FIG. Zostali nimi: Ali Al-Hitmi z Kataru, Nelli Kim z Białorusi i Suat Celen z Turcji. I w takiej właśnie kolejności będą sprawowali funkcje Vice. Przegrał Rosjanin Wasilij Titow, który wydawał się mocnym kandydatem na głównego zastępcę Prezydenta FIG. 

W kolejnej turze wybierano członków Komitetu Wykonawczego FIG. Wymieńmy te nazwiska bo właśnie Komitet Wykonawczy, inaczej mówiąc egzekutywa, jest niezwykle ważnym organem władzy w Międzynarodowej Federacji Gimnastycznej. LiLi Leung (USA); Miao Zhongyi (Chiny); Maria Fumea (Rumunia); Jani Taskanen (Finlandia); Wasilij Titow (Rosja); Youssef Al-Tabbaa (Syria) i Alejandro Peniche (Meksyk). W tym organie władzy nie ma naszego przedstawiciela. Za 3 lata kolejny kongres. Dlaczego za 3 lata? Bo wracamy do kadencji, które kończą się zawsze po letnich Igrzyskach Olimpijskich. Za trzy lata Igrzyska w Paryżu. Po nich kolejne wybory światowych władz we wszystkich Federacjach.

A co było dalej w Antalyi? Wybory do poszczególnych Komitetów Technicznych. Nas szczególnie interesował Komitet Techniczny Akrobatyki, bo tu kandydowała nasza Wiesława Milewska. Wiesia była już członkiem tego Komitetu w dotychczasowym składzie, ale wybory zawsze mogą przynieść niespodziankę. Tym razem było wszystko ok. Wiesława Milewska jako trzecia została wybrana do nowych władz światowej akrobatyki. Brawo i gratulacje. Wiesia ma mocną pozycję w gronie światowych decydentów środowiska akrobatyki. Jej wiedza, fachowość i sposób bycia sprawiają, że jest uznanym autorytetem. Szefową została ponownie wybrana Belgijka Rosy Taeymans. Rosy znamy. Była w Warszawie na Mistrzostwach Polski, kilka lat temu. Nie rozumie po polsku, ale rozumie problemy akrobatyki. Będziemy z nią o tym na pewno rozmawiali.

A teraz na gorąco rozmawiamy z Wiesią Milewską. „Kongres był wielkim wydarzeniem, kilkuset delegatów z całego świata tworzyło barwna atmosferę. Rozmowy, powitania i wyborcze emocje. Turcy robili wszystko, żeby wszystko wypadło jak najlepiej. Wybory do Komitetów Technicznych odbywały się według skomplikowanego klucza. W pierwszej turze przechodziła jedna kobieta i jeden mężczyzna. Podobnie w kolejnej turze.” – to jej pierwsze opinie. Właśnie w drugiej turze najwięcej głosów dostaje Wiesława i zostaje członkiem Komitetu.

A oto pozostali  Prezydenci Komitetów Technicznych FIG:

-Arturs Mickevics, Łotwa, gimnastyka sportowa mężczyzn

-Donatella Sacchi, Włochy, gimnastyka sportowa kobiet

-Noha Abou Shabana, Egipt, gimnastyka artystyczna

-Christophe Lambert, Francja, trampolina

-Tammy Yagi Kitagawa, Japonia, aerobik

-Rogerio Valerio, Portugalia, gimnastyka dla wszystkich.

Międzynarodowa Federacja Gimnastyczna powiększyła się o 7 nowych członków. Kongres przyjął do składu FIG: Republikę Konga, Guam, Haiti, Lesotho, Rwandę, Sierra Leone i Togo. Sporty gimnastyczne wybrały się w dalekie zakątki świata. Łącznie Federacja skupia już 156 narodowych federacji! Licząc medale i punkty najważniejszych imprez, ciekawe na którym miejscu jest Polska? Odłóżmy liczenie na kilkuletni okres!

Kongres poza wyborem władz podjął kilka ważnych ustaleń:

1. Będą prowadzone prace nad zmianami statusu FIG. Czytamy, że zmiany będą szły w kierunku poprawy sformułowań tak, aby stały się one łatwiejsze do zrozumienia dla wszystkich i spełniły standardy dobrych praktyk i dobrego zarządzania. Ogólniej nie można. Praktyka pokaże, co dokładnie to znaczy.

2. Od początku roku 2022 zostanie uruchomiona platforma e-learningowa. Platforma to przede wszystkim narzędzie edukacyjne dla wszystkich zainteresowanych pogłębieniem wiedzy naukowej i technicznej we wszystkich dyscyplinach gimnastycznych.

3. Podjęto też decyzję, że język angielski będzie jedynym językiem urzędowym używanym w wystąpieniach na Kongresie i w oficjalnych dokumentach.

4. Za rok, w październiku 2022, kolejny Kongres FIG, tym razem odbędzie się w Oslo, w Norwegii.

A 2022 rok to także rok wyborczy. Będziemy wybierali władze europejskich sportów gimnastycznych. W Komitetach Technicznych Unii Gimnastycznej w Europie mamy dwójkę naszych reprezentantów: Urszulę Wojtkowiak w akrobatyce i Konrada Bojakowskiego w trampolinie. Już myślimy o tych wyborach. A kto będzie kandydował na Prezydenta? Oczywiście Farid Gayibov! 

Jan Wieteska

GIMNASTYKA ARTYSTYCZNA – CZEMPIONAT GLOBU

Dalekie, japońskie miasto Kitakyushu stało się światową stolicą sportów gimnastycznych. Po Mistrzostwach Świata w gimnastyce sportowej kobiet i mężczyzn, w Kitakyushu zagościły gimnastyczki artystyczne. W dniach 27-31 października toczyła się rywalizacja o tytuły mistrzowskie w wieloboju i poszczególnych przyborach. 

Piękne oprawa Mistrzostw, świetna muzyka, fantazyjne stroje, a nade wszystko bajeczne pokazy talentu, umiejętności i ogromnej pracy, no i oczywiście śliczne dziewczyny. Jak to jest, że do tej dyscypliny gimnastycznej trafiają tak piękne dziewczyny. Ale zostawmy te rozważania na boku i powiedzmy, że w zaciętej rywalizacji wygrały faworytki. Siostry Averiny z Rosji znów pokazały wielką klasę. Dina staje się najbardziej utytułowaną gimnastyczką w historii tej dyscypliny. Pięknie partneruje jej siostra bliźniaczka Arina. Dina, jedyna na świecie, która posiada cztery tytuły mistrzyni świata w wieloboju. Przed nią były słynne Bułgarki, Maria Gigova i Maria Petrova oraz Rosjanki, Evgeniya Kanaeva i Yana Kudryavtseva,  ale wszystkie one wygrały mistrzowski tytuł po trzy razy. Dina Averina ma 4 tytuły!!!

W Japonii startowała także nasza zawodniczka, Małgorzata Roszatycka z SGA MKS Pogoń Szczecin. Małgosia, aktualna mistrzyni Polski, zajęła w wieloboju 26 miejsce. Zapytaliśmy naszych specjalistek- trenerek czy to jest dobry start. Tak! To jest dobra wiadomość. 26 miejsce w gronie najlepszych gimnastyczek świata należy potraktować jako dobry, a nawet bardzo dobry występ. Jeśli tak, to napiszmy o tym starcie nieco więcej.

W mistrzowskim wieloboju startowało 61 gimnastyczek. Najlepsza Dina Averina uzyskała notę 85.175. Nota marzenie, nieosiągalna dla żadnej innej zawodniczki. Na miejscu dziesiątym znalazła się Białorusinka Anastasia Salos, z notą 71.300, na miejscu dwudziestym Francuzka Maelle Millet, z notą 67.300. Małgorzata otrzymała 63.400 pkt. Czy jest szansa walki o dziesiątkę w najbliższej przyszłości? Tak, taka szansa jest!

Za Polką zawodniczki ze znaczących nacji, między innymi z Gruzji, Kazachstanu, Uzbekistanu, USA, Chin i Wielkiej Brytanii, którą reprezentowała zawodniczka o nazwisku Jekimova. Analizując wyniki w poszczególnych przyborach wydaje się, że stosunkowa niska nota w ćwiczeniu ze wstążką obniżyła pozycję Polki w wieloboju. W tym ćwiczeniu straciła do Francuzki około 4 pkt. Ale przed młodą Polką jeszcze wiele startów. Życzymy sukcesów. Gratulujemy trenerce Agnieszce Górskiej.

Wróćmy do rywalizacji w poszczególnych przyborach. Dina Averina już pierwszego dnia zdobywa dwa złote medale, w ćwiczeniu z obręczą i piłką. W kolejnym dniu wygrywa ćwiczenie z maczugami. Trzy złote medale! I jeszcze srebro w ćwiczeniu ze wstążką. Arina tuż za Diną, srebrne medale w piłce i maczugach i brąz we wstążce to też znakomity dorobek. 

Ale w ćwiczeniu ze wstążką złoto zdobywa Białorusinka Alina Harnasko, brązowa medalistka olimpijska z Tokio. Radość Aliny nie miała końca, wygrać z bliźniaczkami, to niesamowite! Harnasko to też znakomita gimnastyczka. Do złota za wstążkę dołożyła srebro w ćwiczeniu z obręczą i brąz w ćwiczeniu z piłką. Jeszcze tylko dwie zawodniczki stanęły na podium. Na trzecich miejscach: w ćwiczeniu z maczugami Anastasia Salos z Białorusi i w ćwiczeniu z obręczą Sofia Raffaeli z Włoch.

W rywalizacji zespołowej Rosjanki potwierdziły swoją dominację. Mimo popełnionego na początku błędu, w drugim pokazie były bezkonkurencyjne. Wygrały rywalizację grup, przed świetnym zespołem włoskim i Białorusinkami. W zespołowych ćwiczeniach z poszczególnymi przyborami mała sensacja. Włoszki chciały wygrać układ z 5 piłkami, to w tym układzie, inspirowanym japońską aurą, czuły się mocne, a niespodziewanie wygrały układ z maczugami i obręczami. Rosjanki na drugim miejscu. Układ z piłkami wyrywają już Rosjanki. Na trzecich miejscach, w obu układach, Japonki. Gospodynie dopięły swego. Mają dwa medale.

Pełne wyniki znajdziecie na stronie FIG.

Jan Wieteska. 

Gosia Roszatycka z obręczą:

Alina Harnasko ze wstążką:

Dina Averina z piłką:

Ogólnopolskie Zawody w Akrobatyce Sportowej

Mamy kolejne dobre wiadomości – na Ogólnopolskich Zawodach w Akrobatyce Sportowej, które odbywały się w ubiegły weekend w Wałbrzychu, Mazowsze pokazało się ze świetnej strony.

W kategorii Pierwszy Krok Sportowy, klub Akrosfera Stare Babice zajął 1 miejsce w klasyfikacji klubowej. Na 3 miejscu znalazła się reprezentacja UTS Akro-Bad z warszawskiego Ursusa. Wysokie, 7 miejsce wywalczyła ekipa Praskiego Centrum Sportu. Rywalizacja w poszczególnych kategoriach także zakończyła się sukcesami – zawodnicy i zawodniczki wracają z licznymi medalami i nowymi doświadczeniami na przyszłość.

Gratulacje dla wszystkich uczestników, życzymy dalszych sukcesów!

CYRK ZALEWSKICH

Jest niedziela, 24 października. Godzina 17–ta z minutami. Rozpoczyna się przedstawienie w Cyrku Zalewskich. Cyrk rozłożył się na warszawskiej Woli, w pobliżu centrum handlowego. Tłoczno. Walą ludzie do cyrku prawie jak dawno, dawno temu do Cyrku Staniewskich przy Ordynackiej. 

Pierwsze triki bawią publiczność. Piękna dziewczyna to znika w pudle, to pokazuje się w innym całkiem nieoczekiwanie. Za chwilę akrobata kręci figury pod sklepieniem namiotu. Ale czekamy na występ trójki akrobatycznej dziewczyn z Rzeszowa. Już są, zaczynają, prezentują trudny program. Po każdym elemencie publiczność bije brawo. Słychać ochy i achy. Jest wybornie. Pokaz okazuje się hitem przedstawienia. W nagrodę otrzymują puchar od gospodarzy cyrku. Nikola Kamińska, Wanesa Kamńska i Milena Lew z uśmiechem kłaniają się i dziękują publiczności. I tak było w każdą październikową sobotę i niedzielę. Poczuliśmy się jak słynnym Cyrku Słońca. 

A właśnie? Może warto pomyśleć o Polskim Cyrku Słońca. Państwo Zalewscy, co wy na to? A wy, drodzy internauci! Czy cyrk w którym dominuje akrobatyka, ekwilibrystyka, nieziemskie ewolucje gimnastyczne, skoki na trampolinie i bez niej, gra świateł, bajkowe stroje i poruszająca muzyka to dobry pomysł? 

JW.

Zdjęcie od: @cyrkzalewski

50. Mistrzostwa Świata – Wielki Jubileusz

W dalekiej Japonii kolejna wielka impreza. Tym razem Mistrzostwa Świata w gimnastyce sportowej kobiet i mężczyzn. Nie Tokio, ale Kitakyushu gościło najlepszych gimnastyków świata w dniach 18-24 października. Wielki rewanż za Igrzyska Olimpijskie. A przede wszystkim wielki jubileusz – 50-te Mistrzostwa Świata. Nie mamy informacji jak hucznie ten jubileusz był obchodzony, ale wiemy, że Japończycy są gościnni, przynajmniej na takich wyglądają. A ponadto Prezydent FIG, Morinari Watanabe, ubiega się o ponowny wybór na tę funkcję. Na początku listopada w Turcji będzie rywalizował z Azerem Faridem Gayibovem. Zostawmy jednak wszelkie dociekania czy był wielki bankiet, czy też kilka mniejszych.

Przechodzimy do opisu rywalizacji sportowej, a było co oglądać!

  1. W wieloboju kobiet wreszcie sukces Rosjanki Angeliny Melnikovej. Rosjanka, od pewnego czasu uważana za najlepszą gimnastyczkę świata, nie miała szczęścia do tytułów. Zdobywała na mistrzowskich imprezach srebro i brąz, ale złoto wciąż uciekało. Kilka miesięcy temu na Igrzyskach trzecia. Przegrała tam z Amerykanką Lee i Brazylijką Andrade. Tym razem Angelina była znakomita. Pokonuje dwie gimnastyczki z USA, Leanne Wong i Kayle di Cello, przerywając tym samym 10-letnią amerykańską dominację. 
  2. W wieloboju mężczyzn szalona walka pomiędzy mistrzem olimpijskim Daiki Hashimoto, a nową gwiazdą światowej gimnastyki Chińczykiem Zhangiem. Było nerwowo. Obaj popełniali błędy. Niespodziewanie w połowie rywalizacji prowadził Brazylijczyk Souza. Ale później była już tylko fantastycznie. Złoto wygrywa Boheng Zhang. Drugi Hashimoto. Różnica 0,017 pkt!!! Zhang najlepszy na poręczach, w skoku i w ćwiczeniach wolnych. Japończyk wygrywa drążek, ale to nie wystarczyło. Brąz wygrywa Ukrainiec Kovtun, po wpadce Souzy na koniu z łękami.

Oto kilka reflekcji dotyczących finałów indywidualnych:

  1. Mistrzowie wielobojów nie wygrywają żadnego finału na przyrządach. Melnikova jest druga w ćwiczeniach wolnych, trzecia w skoku, czwarta na poręczach i siódma na równoważni. Zhanga po prostu nie ma w finałach.
  2. Wieki sukces Włochów. Bartolini jest najlepszy w ćwiczeniach wolnych. Asia D’Amato zdobywa srebro w skoku, a Marco Lodadio i Salvatore Maresca błyszczą w rywalizacji na kółkach zdobywając srebro i brąz.
  3. Chińczycy z sześciu finałów męskich wygrywają trzy: Xuwei Hu zdobywa dwa złote medale na drążku i poręczach stając się wielkim bohaterem finałów. Xingyu Lan wygrywa kółka. W finałach kobiet Xiaoyuan Wei jest najlepsza na asymetrycznych poręczach. Do kolekcji dołożyli srebro na koniu z łękami (Hao Weng) i dwa brązy: Rui Luo w finale kobiet na poręczach i męskim finale na poręczach Cong Shi.
  4. Jakoś uporaliśmy się z chińskimi nazwiskami. A teraz chwila życzliwych wspomnień. Oto trzykrotny złoty medalista olimpijski, gimnastyk który tym samym przeszedł do historii światowej gimnastyki, niezapomniany 32-letni Kohei Uchimura  wystartował w tych mistrzostwach i wszedł do finału w ćwiczeniach na drążku. Zajął w tym finale 6 miejsce. Było to jego ważne spełnienie.
  5. Dwie niezwykłe Japonki wygrywają złote medale w finałach równoważni (Urara Ashikawa) i w ćwiczeniach wolnych (Mai Murakami). Murakami uchodzi już za weterankę w wielu 25 lat. To złoto było jej drugim, po złocie wywalczonym w roku 2017.
  6. Pozostali złoci medaliści to: Rebeca Andrade w skoku, Filipińczyk Carlos Yulo także w skoku i Amerykanin Stephan Nedoroscik na koniu z łękami.
  7. Było pięknie, niemal bajkowo. Jak zawsze podczas rywalizacji w gimnastyce. Czekamy na Polaków w finałach wielkich imprez.

JW.

NOWE WŁADZE POLSKIEGO ZWIĄZKU GIMNASTYCZNEGO

W niedzielę, 17 października, 250 delegatów spotkało się w auli ONZ Wyższej Szkoły prof. Koźluka, aby wybrać nowe władze Polskiego Związku Gimnastycznego. Wyborom towarzyszyły emocje na długo przed zebraniem delegatów. W internecie trwała swego rodzaju wojna wyborcza. Nie zawsze fair, chociaż fair play jest symbolem czystej rywalizacji. 

W szranki wyborcze na fotel prezesa związku stanęło 4 kandydatów. Leszek Blanik, Zbigniew Pelc, Elwir Świętochowski i Mariusz Wiliński. Leszek Blanik i Elwir Świętochowski przedstawili obszerne prezentacje programowe, wspierając się wizualizacją na ekranie telebimu. Zbigniew Pelc podstawił się delegatom, ale ostatecznie wycofał się z rywalizacji. Mariusz Wiliński w krótkim wystąpieniu przypomniał, że swój program wyborczy zamieścił w internecie.

Głosowanie przeprowadzone przy pomocy elektroniki przyniosło następujące rozstrzygnięcie: Leszek Blanik 53% głosów, Mariusz Wiliński 36%, a Elwir Świętochowski 11% głosów. LESZEK BLANIK PREZESEM POLSKIEGO ZWIĄZKU GIMNASTYCZNEGO!

Następnie delegaci wybrali Zarząd PZG. Z każdej dyscypliny gimnastycznej (gimnastyka sportowa kobiet, gimnastyka sportowa mężczyzn, gimnastyka artystyczna, akrobatyka sportowa i trampolina) do Zarządu wybrano dwie osoby. Vice prezesami zostali: Małgorzata Solarz-Kulbicka (GSK), Adriana Szymańska (GA), Adam Czizmowski (GSM), Marek Starczyński (TRA) i Jan Wieteska (AS). Pozostali członkowie Zarządu to: Dariusz Laszuk, Bogusława Śrutwa, Aleksandra Woźniak, Adam Antoszczyk, Andrzej Kochanowicz. Cała jedenastka to nowi członkowie Zarządu. Nowi ludzie – nowe zarządzanie!

Reprezentacja Warszawy we władzach PZG to: Viceprezesi Adriana Szymańska i Jan Wieteska, Członek Zarządu Aleksandra Woźniak. Judith Zubrzycka została sekretarzem Komisji Rewizyjnej, Yrina Degtyarova członkiem tej Komisji, a Beata Rybak weszła w skład Komisji Dyscyplinarnej.

O kolejnych działaniach Zarządu będę informował internautów na bieżąco.

Jan Wieteska

WALNE ZGROMADZENIE PZG – TRUDNE PYTANIA

17 października wybierzemy nowe władze Polskiego Związku Gimnastycznego. Czy będą one zdolne odpowiedzieć na poniższe pytania. Odpowiedzi tylko z pozoru są łatwe:

1. Czy mamy szanse na skonstruowanie programu na miarę naszych potrzeb, czy może tylko na miarę naszych możliwości?

2. Czy stać nas na zbudowanie logistycznych i organizacyjnych mechanizmów sprzyjających rozwojowi sportów gimnastycznych?

3. Czy integracja całego środowiska może być siłą napędową dyscypliny, czy raczej będzie osłabiać samodzielność poszczególnych sportów gimnastycznych?

4. Czy stać nas na budowanie rozwoju sportów gimnastycznych na zasadzie „stożka”. Na dole masowość, na topie profesjonalny wyczyn?

5. Czy jest możliwe utworzenie prawdziwych, a nie iluzorycznych Ośrodków Sportowych w poszczególnych sportach gimnastycznych?

6. Czy „zauważymy” Gimnastykę dla Wszystkich, która już została wpisana do struktur FIG. Czy powinniśmy zainteresować się nowymi światowymi trendami dotyczącymi aktywności fizycznej, a zbliżonymi do sportów gimnastycznych? (parkour, kalistenika…)

7. Czy powinniśmy, w znacznie większym stopniu, „zarazić” sportami gimnastycznymi struktury samorządowe?

8. Czy mamy argumenty, aby przekonać różnorakie środki przekazu, że warto popularyzować sporty gimnastyczne?

9. Czy dyscyplina potrzebuje wsparcia naukowego w różnych aspektach działania? Np. psychologii, nowatorskich metod treningowych, biomechaniki, inżyniernii sportu…

10. Czy potrzebne są nam spektakularne przedsięwzięcia? Czy Mistrzostwa Polski w poszczególnych sportach gimnastycznych powinny być wydarzeniem sportowym, czy imprezą organizowaną „z biegu”?

11. Jak możemy zwiększyć naszą aktywność na forum międzynarodowym?

12. Czy warto zainteresować się rozszerzeniem programu olimpijskiego o kolejne konkurencje gimnastyczne: akrobatykę i synchrony w trampolinie…?

13. Czy w obliczu powtarzających się skandali wychowawczych na świecie, powinniśmy wprowadzić swoisty „Kodeks trenera” dla próby regulacji procesów pedagogicznych i wychowawczych i zależności trener – zawodnik (zawodniczka)?

14. Czy potrzebne są nam wzorce postępowania?

15. Czy powinniśmy skorzystać z doświadczeń i specjalistów z zagranicy? Pytań jest znacznie więcej. Pozostańmy na 15-stu.

To trzeci i ostatni tekst przed Walnym Zgromadzeniem PZG.

Jan Wieteska

WYBIERAMY WŁADZE POLSKIEGO ZWIĄZKU GIMNASTYCZNEGO

17 października w Warszawie, w prywatnej wyższej uczelni mieszczącej się przy ulicy Bobrowieckiej, będziemy wybierali nowe władze Polskiego Związku Gimnastycznego.

Dawno nie było takich emocji związanych z wyborami władz tego Związku.  Na liście uczestników Zgromadzenia jest 333 delegatów. Szczególne i skomplikowane zapisy statutu Związku powodują, że to zebranie sprawozdawczo-wyborcze będzie bodaj najliczniejszym ze wszystkich polskich związków sportowych.

Ilu delegatów weźmie udział w tym wydarzeniu w rzeczywistości? Oby jak najwięcej, bo wybieramy nowe władze z nadzieją poprawy stanu polskich sportów gimnastycznych. Warto więc wziąć udział w tym ważnym wydarzeniu!

Prezes Związku!

Prezes Związku kieruje pracami Zarządu, reprezentuje Związek na zewnątrz. Nie jest tajemnicą, że w szranki wyborcze staje 4 kandydatów. Wymieniam ich nazwiska w kolejności alfabetycznej i na tym poprzestanę, żeby nie budzić jakichkolwiek domysłów: Leszek Blanik, Zbigniew Pelc, Elwir Świętochowski, Mariusz Wiliński.

Zarząd Związku!

Zarząd będzie realizował program rozwoju sportów gimnastycznych. Program z pewnością będzie określał cele sportowe i zadania promocyjne. Nie wnikam w szczegóły. Program obejmie wielowarstwowe zadania obejmujące wszystkie dyscypliny gimnastyczne, określi możliwości i potrzebne środki finansowe, określi sposoby realizacji zadań. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie.

Ale żeby Zarząd mógł prawidłowo działać powinien przyjąć kilka ważnych zasad:

Trudno wyobrazić sobie dobre działanie w źle ułożonym kolektywie. Zarząd to swoisty team, dobrze rozumiejący się zespół. To warunek niezbędny. Powszechnie znana zasada mówi: Interes ogółu jest ponad interesem jednostki. Jeśli tak, to interes Związku musi być ponad interesem każdego z członków Zarządu. To ważne, aby nie myliła się kolejność. Zarząd pracuje intensywnie i stale. Każdy z członków Zarządu wnosi do jego prac swoje doświadczenie, intelekt, swoją aktywność. Nie ma członków Zarządu „z doskoku”. Trzeba mieć czas na bycie członkiem Zarządu. Wybór do składu Zarządu to jedynie środek do sukcesu.

Członek Zarządu jest odpowiedzialny za realizację określonych zadań programowych. Moim zdaniem nie tylko zajmuje się określoną dyscypliną gimnastyczną, ale także wskazanym problemem merytorycznym. A jest tych problemów wiele: działalność gospodarcza, promocja, procesy szkoleniowe, regulacje sędziowskie, badania naukowe, współpraca międzynarodowa i inne. Pracujemy nad integracją środowiska, Nie jesteśmy unią oddzielnych związków, jesteśmy jednym związkiem sportowym. Sukces w każdej dyscyplinie gimnastycznej: w gimnastyce sportowej kobiet i mężczyzn, w gimnastyce artystycznej, w skokach na trampolinie i ścieżce, w akrobatyce sportowej będzie sukcesem Polskiego Związku Gimnastycznego.

A Prezes? Prezes jest przede wszystkim kierownikiem tych wszystkich procesów, a nade wszystko jest szefem nie tylko Zarządu, ale szefem całego Związku!!!

Jan Wieteska

Zmarł Zbigniew Pacelt – olimpijczyk, trener, działacz

Ta wiadomość była niespodziewana i nagła. 4 października zmarł Zbigniew Pacelt, prezes Unii Sportowej Warszawy i Mazowsza, z którym od lat jako WMZSG ściśle współpracowaliśmy. Urodził się 26 sierpnia 1951 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim. Tu zaczął swoją karierę sportową. Był jednym z najlepszych polskich pływaków, mając na swym koncie kilkanaście rekordów krajowych. Zaś największe sukcesy odnosił jako pięcioboista nowoczesny. Był dwukrotnym drużynowym Mistrzem Świata. Reprezentował Polskę na trzech kolejnych igrzyskach olimpijskich w Meksyku – 1968 r., Monachium – 1972 r. i Montrealu – 1976 r.

Jako trener prowadził m.in. polską drużynę w pięcioboju nowoczesnym. A na igrzyskach w Barcelonie w 1992 r. jego podopieczni zdobyli dwa złote medale. Był działaczem sportowym, m.in. wiceprezesem Polskiego Związku Pięcioboju Nowoczesnego i członkiem zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Od 2005 r. przez trzy kolejne kadencje był posłem na Sejm z rodzinnego Ostrowca Świętokrzyskiego, z ramienia Platformy Obywatelskiej. W latach 2007-2008 był wiceministrem sportu i turystyki.

Zasłużony Mistrz Sportu, odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Oficerskim OOP. W 2017 roku został uhonorowany medalem Kalos Kagathos za wybitne osiągnięcia w sporcie i życiu zawodowym.

W 2009 roku został Honorowym Obywatelem Ostrowca Świętokrzyskiego.

Cześć Jego pamięci

Przyjaciele

z Warszawsko-Mazowieckiego Związku Sportów Gimnastycznych

Foto: Autorstwa Zorro2212 – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27527779

POLSKIE SPORTY GIMNASTYCZNE PRZED WIELKIM WYZWANIEM

17 października wybierzemy nowe władze Polskiego Związku Gimnastycznego. Po wydłużonej, ze względu na pandemię koronawirusa, kadencji czas na nowe rozdanie. Polskie sporty gimnastyczne od dłuższego czasu nie mogą pochwalić znaczącymi sukcesami na ważnych światowych czy europejskich zawodach. Na Igrzyska Olimpijskie w Tokio i Rio de Janeiro wysłaliśmy po jednej zawodniczce. Nie ma medali z Mistrzostw Świata i Europy. W hierarchii dyscyplin sportowych gimnastyka umieszczana jest w ostatnim koszyku.

Czas na zmiany. Zmiany na lepsze? Stawiam znak zapytania, bo zadanie, które stoi przed nowymi władzami Związku i przed całym środowiskiem nie jest proste. Jak określić cele do zrealizowania? 

Po pierwsze cel sportowy. Kolejne Igrzyska Olimpijskie stanowią etapy programu sportowego. Paryż za trzy lata, Los Angeles za lat 7 i dalej Brisbane. W międzyczasie Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy, Puchary Świata, Igrzyska Europejskie. Wszystko jest ważne. Na co i kiedy nas stać? Po drugie popularyzacja sportów gimnastycznych. Polacy biegają, jeżdżą  na rowerach, ale czy ćwiczą gimnastykę? Nie, jeszcze nie. Czy jest możliwe zbudowanie „piramidy”, na dole masowość, na górze wyczyn? Każdy z tych celów można rozpisać na kilkadziesiąt zadań. Nie tylko można, ale trzeba. Nam wszystkim potrzebna jest twórcza atmosfera, aura rozbudzenia możliwości, wiary w ludzi i ich umiejętności.  

Wielkie wyzwanie przed nowym prezesem Związku, przed nowym Zarządem, przed całym środowiskiem.

W następnym tekście będzie o Zarządzie.

Jan Wieteska

MISTRZOSTWA EUROPY W PESARO – ZAZNACZAMY NASZĄ OBECNOŚĆ!

Mistrzostwa Europy w Pesaro (Włochy) w akrobatyce sportowej jak zwykle przyniosły wielkie emocje, radości i rozczarowania. Tradycyjnie na Mistrzostwach Europy rozdawane są medale nie tylko za tzw. kombinację czyli łącznie za układ statyczny, dynamiczny i finałowy kombinowany, ale walka toczy się o medale w poszczególnych układach, czyli statycznym i dynamicznym.

Wcześniej pisaliśmy o piątym miejscu Kamili Bryśkiewicz i Izy Krasuskiej (UKS Targówek) w układzie statycznym. To świetny wynik i tylko należy żałować, że dziewczyny nie mogły startować w układzie dynamicznym, w którym czują się równie mocne. Jednak wcześniej odniesiona kontuzja Kamili nie pozwoliła na pełny start. Ale nie tylko one pokazały, że polska akrobatyka daje o sobie znać na europejskiej arenie. Oto w konkurencji juniorskich trójek, także w układzie statycznym na piątym miejscu klasuje się trójka z Sokoła Kraków: Nikola Bezwińska, Daria Kowalczyk i Kalina Piolch. Juniorska para mieszana Lena Lech i Szymon Ratajczak (AS Zielona Góra) zajmuje miejsce 7 w wieloboju i 8 w układzie statycznym. Przyjmijmy takie założenie, że jest to dobry zaczyn do coraz lepszej pozycji polskiej akrobatyki w rywalizacji międzynarodowej. Z tej mąki będzie chleb!

W Mistrzostwach dominowały trzy kraje: Rosja tradycyjnie, Izrael to od kilku lat rosnąca siła światowej akrobatyki i Portugalia, która postawiła na akrobatykę prawie tak mocno jak na… piłkę nożną! Ze względu na mnogość konkurencji, a co za tym idzie mnogość wręczanych medali, nie będziemy opisywać rywalizacji w poszczególnych konkurencjach, układach i kategoriach wiekowych, ale przedstawmy generalia.

Oto w finałach wielobojowych juniorów i seniorów medale złote podzieliły między siebie trzy wyżej wymienione nacje. Rosja zdobyła 5 tytułów, Izrael 4, a Portugalia 1. Te same kraje zdominowały złoty łup w układach dynamicznych i statycznych, pozwalając na dołączenie do złotego grona tylko Ukrainie.

Nie możemy jednak odmówić sobie zwrócenia uwagi na wielką rywalizację w seniorskich dwójkach mieszanych. Nasi dobrzy znajomi z ostatniego turnieju „Warsa i Sawy”, którzy pokazali w Warszawie wielkie widowisko, także wspaniale wypadli w Pesaro. Niemiecka para Pia Schuetze i Daniel Blintsov znów oczarowali w układzie statycznym zdobywając srebro, choć po eliminacjach prowadzili. Jednak w finale minimalnie ulegli parze rosyjskiej Viktorii Aksenovej i Kiriłovi Startsevovi. 

Druga rewelacyjna para, którą podziwialiśmy w Warszawie, Razuya Seyidli i Aghasif Rahimov z Azerbejdżanu, przepięknie ćwiczyła w układzie dynamicznym i wywalczyła srebro. W wieloboju tym razem lepsi byli Azerowie zdobywając srebrny medal. Niemcy zakończyli rywalizację z brązem. Niepokonani byli Rosjanie. Noty świadczą o niezwykle wyrównanym poziomie w tej walce. Para rosyjska otrzymała notę 86.880, Azerowie 86.470, a Niemcy 86.420.  

Na 12. Puchar „Warsa i Sawy” trzeba koniecznie zaprosić ich wszystkich!

JW. 

DZIĘKUJEMY!

W dniu 29 września br. zakończyliśmy naszą działalność w Warszawsko-Mazowieckim Związku Sportów Gimnastycznych. Za nami 12 lat pracy w środowisku sportów gimnastycznych. Aż nie chce się wierzyć, że tak szybko to minęło.

Dla nas było to bardzo interesujące doświadczenie. Pełne pasji, sportowych emocji, satysfakcji i radości. Dzięki tej pracy zdobyliśmy rozległą wiedzę o sportach gimnastycznych. Dyscyplinie trudnej, wymagającej szczególnych predyspozycji. Jednocześnie pięknej i posiadającej swoisty magnetyzm. Poznaliśmy wielu niezwykłych ludzi, zaangażowanych pasjonatów, wspaniałych trenerów, wychowawców i nauczycieli dzieci i młodzieży.

Mamy nadzieję, że przez te 12 lat wnieśliśmy do środowiska siebie, a nasze propozycje i projekty znajdowały zrozumienie i akceptację. Dziś dziękujemy wszystkim, z którymi przyszło nam pracować:
– Członkom Zarządu, z którymi pracowaliśmy niemal na co dzień,

– Trenerom, działaczom, sędziom, współpracownikom,

– Klubom zrzeszonym w Związku,

– Zawodniczkom i zawodnikom, za ich sportowe zaangażowanie i sukcesy.
Jednocześnie dziękujemy rodzicom, którzy na co dzień wspierają swoje dzieci uprawiające sporty gimnastyczne. 12-letnia praca na rzecz rozwoju sportów gimnastycznych to dla nas ogromna przyjemność i satysfakcja.

Dziękujemy!

Janek Wieteska i Jurek Rutkowski

Sukces polskich akrobatek!

Na rozgrywanych we Włoszech, w Pesaro, Mistrzostwach Europy w Akrobatyce Sportowej seniorska dwójka kobieca z UKS Targówek, Kamila Bryśkiewicz i Izabela Krasuska zajęły piąte miejsce w układzie statycznym.

Wygrała para z Portugalii, srebro dla dziewczyn z Rosji, a brąz wzięły zawodniczki z Izraela. W finałowej szóstce Polki wyprzedziły dwójkę niemiecką.

Przypomnijmy, że Kamila Bryśkiewicz odniosła bolesną kontuzję na treningu, tuż przed startem w warszawskim turnieju „Warsa i Sawy”. Kontuzja Kamili nie pozwoliła dziewczynom wystartować w Warszawie. Udało się wyleczyć uraz na tyle, żeby wystartować w Pesaro jedynie w układzie statycznym. Kamila i Izabela pokazały wielki hart ducha i ogromną waleczność. 5 miejsce w Europie to duży sukces. Gratulujemy. 

Dodajmy, że w Mistrzostwach Europy przyznawane są medale za każdy układ, czyli statykę i dynamikę a także za wielobój. 

O mistrzostwach, które trwają do 3 października  opowiemy po ich zakończeniu.

JW 

Zdjęcie: @simoneferraroph dla European Gymnastics


WYRÓŻNIENIA

Wyróżnienia dla trenerów, sędziów i działaczy WMZSG

W dniu 17 września br. w Klubie Olimpijczyka Polskiego Komitetu Olimpijskiego odbyła się uroczystość wręczenia odznaczeń i medali trenerom, sędziom i działaczom Warszawsko-Mazowieckiego Związku Sportów Gimnastycznych. Wyróżnionych zostało 24 osoby.

1. Odznakę „Zasłużony dla Sportu” przyznaną przez Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu otrzymali:

  • Jolanta Górska
  • Piotr Kulbicki
  • Irina Lortkipanidze
  • Grzegorz Napiórkowski
  • Adriana Szymańska
  • Katarzyna Zabierowska

Odznaczenia wręczała Pani Marta Szulińska, zastępca Dyrektora Departamentu Sportu Wyczynowego w Ministerstwie.

2.  Odznakę „Za Zasługi dla Warszawy” przyznaną przez Radę m.st. Warszawy otrzymali:

  • Ewa Kaczorowska
  • Krzysztof Kosiński
  • Robert Kowalski
  • Andrzej Kuteraś
  • Wiesława Milewska
  • Joanna Paterek
  • Krystyna Piwowarczyk
  • Aleksandra Woźniak

Odznaczenia wręczał Vice Przewodniczący Rady Warszawy, Pan Sławomir Potapowicz, przy udziale Dyrektora Biura Sportu i Rekreacji Urzędu Miasta, Pana Janusza Samela

3. Odznakę Szkolnego Związku Sportowego „Za zasługi w wychowaniu sportowym młodzieży szkolnej” przyznaną przez Zarząd SZS otrzymali:

  • Michał Bałaga
  • Inga Buczyńska
  • Roman Gruszkiewicz
  • Grażyna Markiewicz
  • Beata Rybak

Odznaczenia wręczał Prezes Zarządu Mazowieckiego SZS, Pan Jan Dorosiewicz.

4. Medale 100-lecia PKOl otrzymali:

  • Jerzy Rutkowski
  • Krzysztof Stanisławiak
  • Kazimierz Sternik
  • Elwir Świętochowski
  • Jan Wieteska 

Medale wręczał Prezes PKOl, Pan Andrzej Kraśnicki

Każdy z wręczających pogratulował wyróżnionym osobom, życząc im sukcesów w dalszej

pracy w sporcie. Na uroczystości obecni byli także: poseł na Sejm RP Pan Tadeusz Tomaszewski, zastępca Przewodniczącego sejmowej Komisji Sportu i Kultury Fizycznej oraz Mariusz Wiliński pełniący obowiązki prezesa Polskiego Związku Gimnastycznego. Pan poseł złożył serdeczne gratulacje odznaczonym osobom i podkreślił symbolikę miejsca, w którym odbywała się uroczystość. Prezes PKOl Andrzej Kraśnicki, trochę żartem, trochę serio, pozwolił sobie zauważyć, że Pan poseł, będąc zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Sportu, sprawuje swoisty nadzór nad pracą PKOl. Ripostując poseł Tadeusz Tomaszewski, trochę żartem, trochę serio, zauważył, że będąc przewodniczącym Komisji współpracy z Olimpijczykami w PKOl jest w swoisty sposób nadzorowany przez Prezesa Kraśnickiego!

Taki swobodny nastrój udzielił się wszystkim obecnym w Klubie Olimpijczyka. Na koniec

były zdjęcia, kawa, herbata i rozmowy… A, jeszcze jedno, uroczystość prowadził świetnie Paweł Zięba.

JW.

SPRAWOZDANIE SPORTOWE WARSZAWSKO MAZOWIECKIEGO ZWIĄZKU SPORTÓW GIMNASTYCZNYCH GIMNASTYKA ARTYSTYCZNA 2017-2020