IMG_20161008_161803W dniach 7-9 października Rzeszów gościł akrobatów, którzy przyjechali rywalizować w jednym z czterech Pucharów Świata rozgrywanych co roku.  Puchar Świata, ważne zawody!  A obsada żenująco mizerna. Tylko cztery narodowe Federacje zdecydowały się przysłać swoich zawodników. Rosjanie, Białorusini, Kazachowie i skromna ekipa amerykańska! No i Polacy. To wszystko!!!  Cały Puchar Świata. Być może organizatorzy to przewidzieli , bo równolegle zorganizowali  drugi turniej o dumnej nazwie „Rzeszow International Acro Cup”.  W tych zawodach , dodatkowo wystartowały ekipy Gruzji, Walii i Czech.

Zajrzeliśmy do Rzeszowa.  W wielkiej hali na Podpromniu , w której swoje mecze grają siatkarze Resovii, akrobatyka prezentowała się godnie.  Szczęśliwie trafiliśmy na występ pary mieszanej z Rosji, Eleny Muraszko i Ivana Nesterenko. Występ cudo. Oto jak powinien wyglądać pokaz akrobatyki.

Jednak w niedzielę okazało się jak niewiele trzeba ,żeby przegrać. Jeden , za to poważny błąd wyrzucił tę parę na czwarte miejsce. Wygrali Białorusini!!! Polskie pary na miejscach trzecim (Tronina, Klesyk) i piątym (Zabierowski, Kowalewska).  Konkurencja dwójek mieszanych  była jedyną, którą można było zaliczyć do wyników Pucharu Świata. Wystartowało w niej 6 dwójek.     W pozostałych konkurencjach zabrakło odpowiedniej frekwencji!  W dwójkach mężczyzn- 3 zespoły, w trójkach kobiet- 2 zespoły, w dwójkach kobiet- 1 zespół. Czwórek zabrakło.

Patrzyliśmy na szefa całej imprezy Pana Tadeusza Kaplitę  … i go podziwialiśmy.  Z wielkim spokojem i opanowaniem trzymał cały turniej w rękach. Świetnie zgrał wszystkie występy, połączył dwa turnieje w jedną całość! Widz mógł się czuć zadowolony. Tadeusz Kaplita, prezes okręgowego związku w Rzeszowie, dyrektor zawodów, reżyser, projektant i wykonawca całości wydarzenia! Jakie więc było nasze zdziwienie, gdy podczas ceremonii otwarcia nie został przedstawiony. Zapewne także zdziwiona , z tego powodu,  musiała być  Pani Nikolina Hristova, delegat FIG na te zawody, bo zabierając głos podziękowała Tadeuszowi Kaplicie za organizację turnieju. I słusznie!!!

A swoją drogą, zauważyliśmy pewną zaskakującą nieprawidłowość!  Oto obok  Bułgarki Niki Hristovej, za stołem  przeznaczonym dla ważnych gości, siedział Jurij Golyak z Ukrainy, także członek Komitetu Technicznego Acro FIG i  sama Prezydent tego Komitetu, Rosy Tayemans z Belgii. Nie byłoby w tym nic dziwnego , gdyby nie fakt, że w zawodach nie startowali akrobaci  ani z Bułgarii, ani z Ukrainy, ani z Belgii. Szkoda.  Oficjele – tak, zawodnicy – nie!!!

Chcemy jednak pospieszyć z informacją, że na zbliżających się zawodach 7. Pucharu „Warsa i Sawy” w Warszawie wystartują akrobaci  i  z Bułgarii, i z Ukrainy, i z Belgii.!!!   29-30 pażdziernika w ursynowskiej hali „Arena” zobaczyć będzie można także akrobatów z Białorusi, Rosji, Węgier i oczywiście z Polski i Warszawy.

Wracając do zawodów w Rzeszowie. Jeszcze raz potwierdziło się , że przepis  ustalający, że finał rozgrywany jest od zera jest  przepisem nie przystającym do rzeczywistości.  Przy liczbie startujących zespołów mniejszej niż sześć, występy w rundach eliminacyjnych nie decydują o niczym!!!  Można się przewrócić, spaść, nie skoczyć salta, olać muzykę, wszystko to nie ma znaczenia. I tak w ćwiczeniu finałowym nie dość że ci nieudacznicy wystartują, to  jeszcze wystartują od zera. Wszystko co zrobili w eliminacjach idzie w niepamięć.  Poza tym gdyby rundy eliminacyjne były liczone do końcowej punktacji  to, w tych zawodach, rosyjska para mieszana, zdecydowanie lepsza  od pozostałych  wygrałaby w cuglach.

I druga, nasza uwaga dotycząca  zawodów Pucharu Świata. Nie może tak być, że organizatorzy  włożą ogromną pracę i duże pieniądze w przygotowanie imprezy na którą przyjedzie garstka zawodników ze świata!!!  Zasady przeprowadzania zawodów tej rangi wymagają poprawek. Mamy co do tego nasze przemyślenia!

Niestety ,  na stronie PZG nie znaleźliśmy  wyników turnieju” Rzeszów International Acro Cup.” Pewnie żle szukaliśmy albo są dobrze ukryte. Ale nic to. Zamiast tego, prezentujemy kilka zdjęć z zawodów.  Nasza trójka z Ursusa , uśmiechnięte Julka Galusiakowska, Nicola Hyżyk i Monika Siwołowska pokazały dobry występ. Dwójka mieszana Oskar Piotrowski i Dominika Rudnik powinni  o swoim sobotnim występie szybko zapomnieć, za to w niedzielę było już zdecydowanie lepiej. Dwójka jest prowadzona przez trenerkę Annę Badurkę.

Zdjęcia z ceremonii otwarcia prezentują m. In. taniec flag państwowych.!  Trochę,   naszym zdaniem,  kontrowersyjny eksperyment.

I na koniec  powiedzmy, że w czasie pobytu w Rzeszowie odbyliśmy szereg bardzo interesujących i ciekawych rozmów.  O nich, być może, innym razem.

Jan Wieteska.

IMG_20161008_141503 IMG_20161008_160914  IMG_20161008_161803 IMG_20161008_165944 IMG_20161009_122554 IMG_20161009_122603 IMG_20161009_124427 IMG_20161009_133410